niedziela, 10 lipca 2016

Bikini z Wish - Czy warto?


Kto na swoim telefonie zainstalowaną ma apilkację 'Wish', niech podniesię rękę w górę! ;) Mogę się założyć, że jeśli nie, to i tak na pewno wiesz o co chodzi ;) Jeśli jednak spędziłaś kilka ostatnich miesięcy żyjąc w jaskini, a wielki szał na zakupy z Wish ominął cię szerokim łukiem, nie przejmuj się. Postaram się to wszystko jakoś zgrabnie i zrozumiale wytłumaczyć ;)



Zastanawia cię, co to w ogóle jest ten cały 'Wish'?  No więc, Wish to apikacja na telefon dzięki której możesz kupić dosłownie wszystko. Tak, wszystko. Od kosmetyków, poprzez ubrania, dodatki, urządzenia domowego użytku aż po przeróżne na prawde nie przydatne pierdołki typu gadżeciarskie ścierki do naczyć. Jest tam na prawdę wszystko, uwierzcie na słowo ;) Czego dusza zapragnie... Większość rzeczy które możemy tam nabyć, mają na prawdę kuszące ceny. W porównaniu z tym ile za podobne rzeczy musimy zapłacić w normalnym sklepie, ceny na 'Wish' to dosłownie grosze.  Jednak co z tak niską ceną zazwyczaj się wiąże, to równie niska jakość produktów. Dlatego też postanowiłam przekonać się na własnej skórze, jak to na prawdę z tą aplikacją jest... Warto czy nie?



Przeglądając aplikację, całkiem sporym problemem okazało się zdecydowanie się na jedną rzecz. Prawie wszystko bardzo mi się podobało. Wybrałam jednak bikini, z nadzieją że okaże się ono całkiem dobrej jakości. Pod koniec miesiąca wybieram się na wakacje, z zamiarem przetestowania tego zakupu w akcji ;) Bikini na zdjęciach wydawało się bardziej neonowe, natomiast kiedy już do mnie dotarło, róż okazał się bardziej pastelowy, ale jednak nadal bardzo ładnie współgrający z rażącym po oczach kolorem żółtym. Do wyboru było też bikini w kolorach zielonym i różowym, które nie przypadło mi do gustu. Jeśli o kolory chodzi, wydaje mi się że idealnie podkreślałyby opaleniznę (na którą bardzo mocno liczę haha). Jeśli o sam wygląd chodzi, dla mnie bomba ;) Jednak co z jakością? 





Jeśli mam być szczera, spodziewałam się dużo gorszej jakości. Nie wiem czy jakość wszystkich produktów dostępnych na Wish jest tak samo dobra, ale na tą, nie mogę narzekać. Tak, jest kilka niedociągnięć w wykończeniach, ale da się to przeżyć. Tu odstaje jakaś nitka, tutaj też... Czy to jakiś większy problem? Nie, wystarczy wziąć do ręki nożyczki. Minuta, i już tych wszystkich mankamentów nie ma ;) Jak dla mnie, jest okej. 



Bikini kosztowało mnie aż 5 funtów ('Aż' to oczywiście żart) a przesyłka 2. Razem, koszt stroju to 7 funtów, za które nie możliwe byłoby kupno podobnego bikini w normalnym sklepie. Czy warto? Moim zdaniem tak. Ja jestem zadowolona. Jeśli macie ochotę kupić strój kompielowy z aplikacji Wish, zwróćcie uwagę na rozmiarówkę. Ja większość ciuchów noszę w rozmiarze S (czasem też M), jednak  tutaj, zmuszona byłam na wybranie rozmiaru L, czyli największego dostępnego. No cóż, na Azjatyckie rozmiarówki, nie jestem w stanie nic poradzić ;) Większość sprzedawców udostępnia wymiary danego produktu, dlatego też jeśli dokładnie się zmierzycie, nie powinno być żadnych problemów. Czy oprócz kilku odstających nitek, wszystko na prawdę jest aż tak super? No, niestety, nie do końca. Czas oczekiwania na przesyłkę może trwać od dwóch tygodni aż do ponad miesiąca, także w tej kwestii, nie jest zbyt kolorowo. Jednak, biorąc pod uwagę to, że paczki wysyłane są z Azji, nie można oczekiwać ekspresowej przesyłki. Ja swoje zamówienie otrzymałam po trzech tygodniach, więc nie było najgorzej. Z pewnością, jeśli nie musiałabym czekać aż tak długo, na pewno skusiłabym się na więcej rzeczy z aplikacji Wish. No ale trudno, jestem niecierpliwa... To nie moja wina ;) 

Jeśli miałabym ocenić ogólne wrażenia z zakupu, dałabym 8/10. Odejmuję jeden punkt za odstające nitki, oraz jeden za męczące trzy tygodnie wyczekiwań na przesyłkę. Z całej reszty jestem zadowolona ;) 

Na samym końcu, chciałabym zaznaczyć że nie jest to post sponsorowany przez Wish. Napisałam go, dlatego że wydawał mi się czymś co mogłoby was zainteresować ;) Tyle. Nie ma tu żadnych ukrytych reklam ;)

Dajcie mi znać co myślicie o tanich zakupach z Azji, oraz podzielcie się swoimi doświadczeniami z tą aplikacją, jeśli także robiłyścię na niej zakupy. Chętnie poczytam i dowiem się czy którejś z was przydarzyły się może jakieś negatywne przygody. Jestem ciekawa! ;)

Do nastęnego, dziewczyny! ;)

2 komentarze :

  1. Okazuje się , że jednak żyłam w jaskini :)
    U mnie na blogu rozdanie, a w nim pomadka do ust Lancome. Serdecznie Cię zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się ten strój, ma bardzo ładny krój. ;)

    OdpowiedzUsuń