niedziela, 5 lipca 2015

Moje ulubione przepisy na letnie koktajle

piątek, 3 lipca 2015

Pędzle Sigma - 3DHD Kabuki . 3DHD Precision . E55 . E56 . E39


Pędzle firmy Sigma uważane są za jedne z najlepszych dostępnych na rynku. Nie ma co się dziwić, bo w sieci aż huczy od pozytywnych opinii na ich temat. Wachlarz dostępnych pędzli jest na prawdę ogromy dlatego każdy jest w stanie znaleźć coś dla siebie, w asortymencie są dziesiątki modeli pędzli do makijażu twarzy czy też oczu.  Około miesiąca temu dostałam paczkę z Sigmy, w której znajdował się właśnie taki miks pędzli ;) Moje zaskoczenie na tą paczkę było ogromne, a z racji tego że nie korzystałam wcześniej z pędzli tej firmy, postanowiłam nie śpieszyć się z pisaniem tego posta i dać sobie wystarczająco czasu na porządne ich przetestowanie ;)


 

3DHD Kabuki (kup tutaj)
Na pierwszy ogień idzie pędzel do twarzy 3DHD Kabuki, który rzekomo jest ulepszoną wersją jednego z najpopularniejszych pędzli Sigmy F80. Jeśli któraś z was miała okazję wypróbować obu pędzli to być może będzie w stanie stwierdzić czy jest to prawda czy raczej ściema. Ja szczerze mówiąc nie wiem ;) Wiem natomiast że oba pędzle przeznaczone są do aplikacji produktów płynnych, kremowych czy też prasowanych, oraz to że powinny one zapewniać nam idealnie wyglądający makijaż. 3DHD Kabuki ma dość dziwny i zdecydowanie niespotykany kształt czyli dwie płaskie strony które według Sigmy zaprojektowane zostały w ten sposób aby umożliwić dotarcie do wszystkich zakamarków twarzy. Jedna strona powinna służyć nam do aplikacji produktu, druga do jego roztarcia. Trochę dziwny koncept, ale w sumie nie mam nic przeciwko ;) Włosie tego pędzla jest dość zbite, bardzo miękkie i przyjemne w dotyku. Rączka jest gruba i stabilna. Jeśli o mnie chodzi, skłamałabym mówiąc że nie lubię tego pędzla. Bardzo podoba mi się to jak idealne wykończenie zostawia na twarzy, zupełnie nie robi smug, produkt rozprowadza się tym pędzlem bardzo łatwo, a po roztarciu całość wygląda naturalnie, bez efektu maski. Nietypowy kształt tego pędzla z początku trochę mnie do niego zniechęcił, jednak z czasem zaczęłam doceniać jego atuty. Dotarcie do trudno dostępnych miejsc takich jak okolice nosa, między brwiami czy też obszar pod oczami stało się niesamowicie łatwe, bez kombinowania ;) Pędzel jest bardzo dobrej jakości i myślę że nie jest to po prostu zbędny 'gadżet', lecz jednak coś co na prawdę całkiem fajnie działa ;)



3DHD Precision (kup tutaj)
Pędzel 3DHD Precision według mnie jest dosłownie idealnym odzwierciedleniem 3DHD Kabuki, po prostu w mniejszej wersji. Dużo na temat tego pędzla pisać nie będę, bo nie chcę się powtarzać ;) Pędzla którego przedstawiłam wam wcześniej używam na co dzień do aplikacji podkładu, tego jednak 'katuję' przy nakładaniu korektora ;) Włosie tego pędzla jest zbite oraz stabilne, jest też jednak miękkie, przez co spokojnie nadaje się do użytku pod oczami bez obaw o naciąganie skóry ;) Co więcej, kształt tego pędzla sprawia że dotarcie z produktem dokładnie pod dolną linię rzęs jest łatwe i nie wymaga żadnego kombinowania z mniejszymi pędzlami, palcami czy czymkolwiek innym ;) Myślę jeszcze że ten pędzel mógłby się fajnie nadać do konturowania nosa, czy też do nakładania rozświetlacza na kości policzkowe. Oba pędzle z kolekcji 3DHD myją się bardzo dobrze, nie gubią włosów ani nie zmieniają kształtu ;)


E55 Eye shading (kup tutaj)
E55 to pędzel który moim zdaniem powinien znajdować się w każdej kosmetyczce, ponieważ pędzle o takim kształcie stanowią podstawę w większości makijażów oczu ;) Jest to płaski pędzel o zaokrąglonej końcówce, stworzony z gęstego, zbitego oraz bardzo miękkiego naturalnego włosia (chyba tak jak każdy pędzel Sigmy), który zapewnia nam równomierną aplikację koloru na całą powiekę. Z własnego doświadczenia wiem że jest to pędzel który nabiera na prawdę sporą ilość koloru, dlatego jedno muśnięcie w cieniu do powiek jest w stanie załatwić nam całkowicie pełne krycie. Szczerze mówiąc, jest to rodzaj pędzla który często jest po prostu niedoceniany. Jakość tego produktu jest oczywiście strzałem w dziesiątkę, włoski nie kłują ani nie szarpią powieki, nie wypadają po myciu oraz nie zmieniają swojego kształtu. Jest to pędzel którego dotychczas używałam najwięcej razy ;) Jest świetny ;)


E56 Mini Shader (kup tutaj)
E56 to pędzel którego chyba najbardziej brakowało w mojej kolekcji, nie posiadam drugiego pędzla o podobnym kształcie. W mojej paczce znalazła się miniaturka tego pędzla, jednak nie różni się ona niczym poza długością rączki, co mnie akurat zupełnie nie przeszkadza. E56 ma owalny (lub stożkowy, zależy jak na to patrzeć) czubek który zapewnia nam precyzyjną aplikację produktu w miejsca takie jak załamanie powieki, dolna linia rzęs czy też na całą dolną powiekę. Myślę że sprawdziłby się też u osób z mniejszymi oczami w celu nakładania produktu na całą górną powiekę mimo tego że jest mniejszy niż standardowe pędzle do tego przeznaczone. O jakości tego pędzla nie muszę dużo pisać, jest ona po prostu tak samo dobra jak jakość pędzli o których pisałam powyżej ;)


E39 Buff & Blend (kup tutaj)
E39 to pędzel przeznaczony głownie do blendowania cieni, który swoim kształtem nieco przypomina nam pędzle "kulki". Ma on nieco krótsze i delikatnie mniej zbite włosie które jest tak samo miękkie i przyjemne jak włosie pozostałych pędzli. Jest on też wykonany z włosia naturalnego. Przez to że ten pędzel jest zaokrąglony,  idealnie nadaje się do rozcierania ostrych linii czy też granic między jednym a drugim produktem. Ułatwia on też dotarcie do i rozcieranie mniejszych powierzchni na oku. Standardowo, używałam tego pędzla głównie do pracy w załamaniu powieki, i mimo tego że nie daje on takich samych efektów jak mój ukochany 217 z Mac'a, nie jest on złym pędzlem i na pewno znajdę dla niego jakąś bardziej stosowną funkcję ;) 

Jeśli jesteście zainteresowane, pędzle Sigma kupicie tutaj (klik)

Chciałabym zaznaczyć że wszystkie moje opinie na temat tych pędzli są jak najbardziej szczere i nie wymuszone ;) Mimo tego że jestem bardzo wdzięczna za otrzymanie szansy do ich przetestowania, nie miałam zamiaru 'ściemniać' wam o tym co o nich myślę. Była to moja pierwsza styczność z pędzlami Sigma, i jestem w stanie szczerze powiedzieć że zrobiły one na mnie przyjemne wrażenie ;)

Dajcie znać czy używałyście któregoś z tych pędzli i co myślicie na ich temat. Napiszcie też jakie pędzle Sigma są waszymi ulubionymi, bo na pewno będę chciała powiększyć moją kolekcję ;)