sobota, 24 stycznia 2015

Zdjęcia z Liverpool'u

Musicie mi wybaczyć że dziś też dość krótki i bardziej "wyluzowany" post, już tłumaczę dlaczego. Jak ostatnio wspominałam, w tym tygodniu razem z chłopakiem wybrałam się do Liverpoolu. Wszystko byłoby wspaniale, gdyby nie fakt że podczas pobytu przeziębiłam się tak straszliwie, że szczerze mówiąc nie pamiętam kiedy ostatni raz mnie tak rozłożyło. Wydaje mi się nawet że to co właśnie napisałam nie jest pisane z sensem, chyba. Tak myślę. Wybaczcie ;) Nie ważne. Wstawię tutaj kilka zdjęć, ponieważ na bardzo szczegółowy post opisujący nasza wycieczkę, na prawdę nie mam siły. Mogę wam tylko powiedzieć że było cudownie, o dziwo Liverpool okazał się być całkiem ciekawym i na prawdę ładnym miastem. Zwiedziliśmy główne zabytki, muzeum Beatles'ow no i oczywiście jak na fanów piłki nożnej przystało, poszliśmy też na mecz Liverpool'u. Mam nadzieje że nie będziecie miały mi za złe tego wpisu, ponieważ już powoli szykuje materiał na czysto kosmetyczne posty na przyszłe tygodnie :) Więc trochę cierpliwości poproszę. :) No dobra, nie będę więcej pisać, bo na prawdę mam wrażenie że czytając to będziecie zastanawiać się czy nie uderzyłam się w głowę, ale nie, to po prostu choroba robi ze mną straszne rzeczy. Na sam koniec chce podziękować za wyrozumiałość, no i mam nadzieje ze zdjęcia się spodobają :)












































U.
xxx

piątek, 16 stycznia 2015

Już wróciłam + poszukiwanie motywacji i inspiracji wśród notesów.

Witajcie, na samym początku chciałabym was przeprosić za tak długą nieobecność tu na blogu, bez słowa wyjaśnienia. Nie jestem typem osoby która lubi się tłumaczyć ze swoich zachowań, dlatego powiem wam w prost że niestety przez ostatni miesiąc byłam tak zabiegana i po prostu brakło mi czasu na bloga. Myślę że większość z nas zdaje sobie sprawę z tego że prowadzenie bloga to nie kwestia pięciu minut, a fakt że lubię bardzo starannie przygotowywać się do każdego postu również przyczynił się do tego że w tych bardzo bardzo małych okresach wolnego czasu jaki miałam, nie byłam w stanie napisać czegoś z czego byłabym zadowolona na tyle aby to opublikować. Podsumowując, brak postów wynikał tylko i wyłącznie z braku wolnego czasu. Teraz kiedy przeprosiny mamy za sobą, mogę już spokojnie obiecać że takie zachowanie z mojej strony już się nie powtórzy (jeśli zabraknie mi czasu na bloga, po prostu was o tym powiadomię). Chciałabym też opracować sobie jakiś system, jakiś rodzaj organizacji, po to aby i mnie i wam żyło się łatwiej :) Postanowiłam że posty będą ukazywać się raz w tygodniu, prawdopodobnie co piątek (ewentualnie sobotę, zależnie od tego ile pracy będę musiała włożyć w przygotowanie wpisu). No, to skoro ta część mamy z głowy, powiem wam co tak na prawdę zmotywowało mnie do wprowadzenia organizacji w moje życie. Podczas ostatnich zakupów, weszłam do działu domowego w TK Maxx. Stwierdziłam że potrzebuje nowego notesu (wcale tak nie było, bo kilka pustych spokojnie znalazłoby się w mojej szufladzie), no ale jak na osobę uwielbiającą pisać przystało, nowych notesów nigdy mało! (tak, zrymowałam) :) Z początku nie wiedziałam na jaki się zdecydować, wiecie, kolorowe, w kwiatki, w paski, we wzorki. Wybór taki że głowa mała :) Rozglądając się po pulkach, jeden notes bardzo przykuł moja uwagę, "skórzany" notes z inspirującym cytatem. Postanowiłam rozglądać się dalej i ku mojemu zdziwieniu znalazłam kilka innych "inspirujących" notesów. Wszystkie tak idealne, że wybranie tego jednego omal nie przyprawiło mnie o ból głowy :) Oto one,





Napisy na notesach były przeróżne, zaczynając od "Marzenia, Nadzieja, Wiara, Miłość", przez "Uśmiechaj się, dziel się radością i dobrocią, tańcz w deszczu, śmiej się głośno, marz, bądź życzliwy i łaskawy, ciesz się życiem" aż do prostych, jednak intrygujących ptaszków na okładce :) Ojej, nie jestem w stanie opisać wam jak bardzo podobają mi się wszystkie te notesy. Jednak, mój wybór stanął miedzy dwoma ostatnimi. Po dobrych 15 minutach rozmyślania, stwierdziłam że ten fioletowy bardziej do mnie przemawia :) 

Cytat wytłoczony na okładce notesu brzmi "życie jest krótkie. łam zasady. Dawaj miłość, Śmiej się dużo. Nigdy nie żałuj rzeczy które sprawiły że się uśmiechnąłeś". Niby to tylko notes, kilka kartek i okładka, a jednak tak bardzo motywuje do działania. Zdradzę wam że w środku znajduje się już sporo notatek dotyczących przyszłych postów ;) Tym czasem, ja się z wami żegnam, do przyszłego tygodnia. 

Ps. W tygodniu wybieram się do Liverpool'u, i bardzo prawdopodobne jest że wrzucę tu kilka fotek, napisze jak było. Dajcie znać czy chciałybyście zobaczyć mini "relacje" z mojej wycieczki ;)



U.
xxx