wtorek, 11 listopada 2014

Peeling do ust LUSH (bubblegum)

Dziś podzielę się z wami czymś co w ostatnim czasie sprawia mi dużą frajdę, a mianowicie małym (dla niektórych może i niepotrzebnym) gadżetem z Lush :) Zanim powiem wam o jaki produkt mi chodzi, przybliżę tym z was którzy nigdy o niej nie słyszeli, firmę Lush. Jest to firma zajmująca się produkcją świeżych, ręcznie robionych produktów takich jak mydła, płyny pod prysznic, szampony, odżywki oraz maski do włosów, bomby do kąpieli (to za co kocham Lush), maseczki do twarzy, kremy nawilżające itd, jest tego na prawdę dużo i nie sposób tak z pamięci wymienić wszystkiego :) Lush znany jest z tego że jest całkowicie przeciwny testowaniu na zwierzętach oraz z używania w stu procentach wegetariańskich przepisów przy produkcji, nie używając produktów pochodzenia zwierzęcego, co generalnie jest sporym plusem :) A o czym chce napisać ten post? O tak zwanym 'lip scrub' czyli o peelingu do ust. Ja posiadam peeling o smaku/zapachu gumy do żucia (bubblegum), ale są także inne opcje, bo wiadomo każdy z nas ma zupełnie inne upodobania :)  


Do wyboru mamy peelingi 'Santa's' o zapachu coli, 'Popcorn' o zapachu karmelu, 'Bubblegum' czyli gumę do żucia oraz 'Mint Julips' o zapachu miętowej czekolady.


Peeling o zapachu/smaku gumy do żucia w swoim składzie zawiera cukier puder, organiczny olej jojoba, jonon metylu, aromat, barwnik 45410 oraz barwnik 45380. Początek brzmi całkiem ładnie, gorzej z resztą składników. Jednak nie mamy się o co martwic, ponieważ producent zapewnia nas że peeling składa się z naturalnych składników (takich jak cukier czy olejek) z dodatkiem bezpiecznych syntetyków. Biorąc pod uwagę że wszystkie produkty Lush produkowane są ręcznie i testowane na ludzkich ochotnikach, możemy spokojnie wierzyć ze trzy syntetyki w składzie nie zrobią nam krzywdy. Przecież bez nich peeling nie miałby takiego koloru i tak słodkiego zapachu, a gdyby był taki prosty i nudny, pewnie w ogóle by się nie sprzedawał. Nie wiem czy zwróciliście uwagę, ale jeśli ktoś uparłby się, z łatwością zrobiłby sobie taki peeling w domu (no może trochę nudniejszą wersje tego peelingu, ale pewnie tak samo skuteczną). Jednak bądźmy szczerzy, kto miałby na tyle cierpliwości żeby bawić się w chemika? :)

Co takiego podoba mi się w tym peelingu? Po pierwsze jest to chyba jedyny peeling przeznaczony wyłącznie do ust który widziałam na rynku do tej pory (wiem że część z was mogłaby wymienić mi przynajmniej pięć innych, ale ja z innymi jak na razie się nie spotkałam). Peeling jak to peeling, być może nic specjalnego, ale ten świetnie złuszcza i nawilża wargi, w dodatku widocznie poprawia kondycje ust (prawdopodobnie przez olejek jojoba w składzie), po użyciu usta czuja się i wyglądają sto razy lepiej niż przed. Do tego wszystkiego możemy dołożyć przyjemne mrowienie podczas używania (uwielbiam to uczucie) i co prawda krótkotrwały, ale zawsze, efekt pulchnych i powiększonych ust, fajnie prawda? A co jest jeszcze fajniejsze to to, że ten peeling to w większości cukier i bez problemu można go po prostu zlizać z ust (smakuje nie najgorzej :)). Poza tym, aplikacja nawet matowej pomadki po wykonaniu tego peelingu jest po prostu banalnie prosta i sprawia ze usta wyglądają oszałamiająco. 

Cena tego peelingu to £5.50 za 25g, co może się wydawać wygórowaną ceną, lecz biorąc pod uwagę na jak długo starczy nam taki peeling (mam go od ponad pół roku, używam około 2/3 razy w tygodniu i zostało mi ponad pół opakowania), taka cena to wcale nie dużo. Oczywiście nie jest to niezbędny produkt i wydatek bez którego nie przeżyjecie, ale wydaje mi się że miło mieć takie małe gadżety w swojej kolekcji :) Wydaje mi się ze Lush nie jest jeszcze dostępny w Polsce, dlatego jeśli któraś z was jest zainteresowana tym produktem (lub innymi z Lush, polecam wszystkie, złego jeszcze nie znalazłam :)) bez problemu może złożyć zamówienie na oficjalnej stronie Lush (www.lush.co.uk) i zamówić produkty z wysyłka do Polski (lub innego kraju w Unii Europejskiej).
Opisać ten peeling w dwóch słowach? Godny polecenia. :) Dajcie znać czy któraś z was już go używała lub ma go w swoich kosmetycznych planach :) 



U.
xxx


49 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. ja również ;-) wiele pozytywnych opinii już czytałam o tych peelingach ;-) ;-) pozdrawiam

      Usuń
  2. Kosmetyki Lush są na mojej wish liście :)

    rzetelne-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda super :) wypróbuje bo lubię jak usta wyglądają na większe :)

    http://mojedarmowe-zdobycze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. wow! świetny wpis muszę wypróbować

    zapraszam do siebie i obserwowania

    http://blogmanekineko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawie wyglądają. Idealny na spierzchnięte jesienią i zimą usta :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Swego czasu robiłam własnej roboty peeling cukrowy, później zaczełam złuszczać usta szczoteczką i tak już zotało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie słyszałam że szczoteczka do zębów też sobie nieźle radzi :)

      Usuń
  7. Zaciekawiłaś nie nim ;) Świetnie się prezentuje i jaki wydajny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydajność to chyba jego najwięjszy plus :)

      Usuń
  8. nie miałam tego cudeńka, ale widzę że mamy tego do koloru do wyboru ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale z zapachem/smakiem trzeba dobrze trafić bo są dość intensywne i jak się źle trafi to kaplica :)

      Usuń
  9. Ciekawy produkt. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z peelingiem do ust, więc dla mnie to nowość. :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed tym, też nie widziałam na rynku żadnego peelingu do ust :)

      Usuń
  10. Brzmi pysznie :-) Od dawna mam w planach kosmetyki Lush :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oprócz peelingu warto spojżeć na maseczki i oczywiście bomby do kąpieli :)

      Usuń
  11. uwielbiam! nie wyobrażam już sobie życia bez tego peelingu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy nie uzywalamale slyszalam, czas wyprobowac:D
    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja o lushu słyszałam, ale żadnych produktów nie miałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam o nim wieeeeeeeeleeeee dobrego, ale nie próbowałam, za to zrobiłam swój domowy, który podobno jest bardzo podobny do tego od Lush :)

    OdpowiedzUsuń
  15. peelingu do ust nie stosowałam, ale zachęciłaś mne. Chętnie bym wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja obecnie mam z PAT&RUB, ale kiedyś muszę skusić się na jakiś z LUSH-a. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę popatrzeć na ten z Pat&Rub, nie słyszałam o nim :)

      Usuń
  17. Szkoda, że nie mam do niego dostępu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lush ma wysyłkę międzynarodową :)

      Usuń
  18. Bardzo fajny peeling! Przydalby mi sie taki do ust:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chętnie bym go wypróbowała, ale nie mam dostępu ;/

    http://zycieihobby-asi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Wybór zapachów jest świetny! Muszę się skusić w końcu na któryś wariant. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że nie jest w sztyfcie (nie lubię się palcem maziać), ale tak uwielbiam peelingi do ust, że pewnie spróbuję;)

    OdpowiedzUsuń